Edytor tekstu to nie tylko program w którym przygotowuje się dokumenty mające służyć upublicznieniu. Czasami spisuje się w nim myśli, tworzy projekty maili, czy innych dokumentów, które - z różnych względów - nie mają podlegać archiwizowaniu poprzez zapisanie na dysku (np. donosy na szefa lub listy do koleżanek naszej żony ;)
Panuje przekonanie, że zamykając taki dokument i wybierając opcję "Nie zapisuj" odsyłacie go w przestrzeń wiecznego nieistnienia.
Ale czy tak jest na pewno?
No właśnie nie do końca...