Główną bolączką dzisiejszych smartfonów oraz wtórujących im banków energii są technologie ich ładowania. W większości wypadków jest to ładowarka USB oferująca prąd o napięciu 5V i natężeniu do 2A, dając w sumie około 10W mocy.
Mając świadomość tych ograniczeń, firmy od dłuższego czasu poszukują rozwiązań pozwalających na przekraczanie tych wartości.
Jedną z nich jest Qualcomm, która zaoferowała technologię szybkiego ładowania w wersji 2.0 i 3.0.
I wygląda na to, że jest to chyba jedyna technologia, która zaczyna się przyjmować.
Pozwala ona na wykorzystanie napięcia 9V i 12V oraz natężeń pozwalających uzyskiwać sumaryczną przekazywaną moc na poziomie do 24W (w klasie A tej technologii).