W związku z tym, że powoli zbliżają się Walentynki (w końcu to już tylko półtora miesiąca...) i znowu będziecie szukać wspaniałego prezentu, który można spłatać (może "spłatać" to złe słowo...) swojej połowicy, chciałbym podsunąć Wam jeden z nich, wynikający z pytania zadanego przeze mnie we wcześniejszym akapicie