Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że firma Xiaomi modelem 10400 (tutaj możecie przeczytać jego test) przeprowadziła rewolucję na rynku power banków.
Ich propozycja była względnie tania, dobrze wykonana, z dobrą elektroniką i markowymi ogniwami (Samsung lub LG). Nie była idealna. Oj nie. Posiadała tylko jeden port do ładowania podłączonych urządzeń, a dla niektórych deklarowana pojemność 10400mAh mogła czynić z tego urządzenia coś niegodnego, na co szkoda nawet spoglądać.
No i nie miała latarki;)