Tym razem nie będzie to żaden poradnik, ani instruktaż. Będzie to kilka zdań przemyśleń. Czy słusznych, czy nie ... Nie wiem.
Z natury jestem sceptyczny, wiec wszelkiego rodzaju teorie spiskowe przechodzą mi koło nosa. Podobnie było i w tym przypadku. Jak to bowiem? Firmy miałyby próbować zarobić kosztem klientów? Rozumiem zarabianie poprzez sprzedaż dobrych gatunkowo produktów, które budują markę itp., ale kosztem utraty dobrego imienia? Tak mogło być 20 lat temu w Polsce, kiedy panował dziki rynek na targu u pana "Zenka", ale żeby potężne firmy o ugruntowanej pozycji?