Reklama dynamiczna

sobota, 20 kwietnia 2013

EDC (every day carry) admina

Od dawien, dawien dawna, prawdopodobnie już w paleolicie, stwierdziłem, że potrzebuję jakiegoś sprytnego sposobu, aby mieć przy sobie niewielkie źródło światła i najlepiej jeszcze śrubokręt z wymiennymi końcówkami. Tak to bowiem bywa, że w najmniej odpowiednim momencie musimy coś podglądnąć, gdzieś poświecić, lub coś dokręcić / odkręcić.
W wyniku tego typu potrzeby powstał mój przenośny zestaw, tzw. EDC (ang. every day carry). Składa się on ze szwajcarskiego scyzoryka Victorinox CyberTool 29, latarki Olight i3s oraz pokrowca Victorinox (model 4.0520.32) w którym się to mieści.


Scyzoryk Victorinox CyberTool 29


    Ten model scyzoryka wybrałem po dłuższym namyśle. Początkowo chciałem zakupić model CyberTool Lite z uwagi na to, że posiada on wbudowaną latarkę, na której bardzo mi zależało.

    Ostatecznie jednak stwierdziłem, że lepiej będzie zakupić prostszy model, a latarkę osobno. I tak wybór padł na CyberTool 29, który w zupełności spełnia moje oczekiwania. Posiada on bowiem:
    • duże ostrze
    • małe ostrze
    • otwieracz do puszek z małym (3mm), płaskim śrubokrętem
    • otwieracz do kapsli z większym (6mm), płaskim śrubokretem i ostrzem do zdejmowania izolacji (średnio się to sprawdza)
    • szpikulec
    • pęsetę
    • wykałaczkę
    • szpilkę
    • mini śrubokręcik płaski (1,5mm) schowany w korkociągu - bardzo pomysłowe rozwiązanie
    • klucz nasadkowy w którym możemy zmieniać bity (standardowy jest w nim jeden bit) włożony
    • pojemnik z dodatkowymi 3 bitami
    • długopis

    every day carry, Victorinox CyberTool 29 rozłożony
    Victorinox CyberTool 29 rozłożony
    Victorinox CyberTool 29 złożony
    Victorinox CyberTool 29 złożony

    Scyzoryk jest świetnie wykonany. Nic nie stuka, puka, klekocze. Ostrza są bardzo ostre - można nimi ciąć papier. Końcówka śrubokręta jest osadzona stabilnie, więc po jej rozłożeniu mamy całkiem przyzwoite narzędzie.

    Scyzoryk powinien być w miarę regularnie czyszczony i oliwiony. Można go myć w zwykłej wodzie z dodatkiem płynu, ale należy potem go koniecznie naoliwić. Istnieje do tego oryginalny olej Victorinoxa, który jest dosyć drogi. Sam używam oleju wazelinowego i jak na razie spełnia on swoje zadanie.

    Do scyzoryka przymocowałem krótką linkę spadochronową w kolorze ciemnozielonym, po to aby łatwiej było go wyjąć z pokrowca (scyzoryk cały się w nim mieści i trudno go wyjąć bez tego typu wynalazków).

Latarka Olight i3s


    Latarka po prostu genialna. Niewielka, zasilana małym paluszkiem (AAA), wodoodporna, wstrząsoodporna, z 3 trybami świecenia (wg kolejności uruchamiania się w latarce):
    1. 20 lumenów - czas świecenia wg producenta 90 minut
    2. 80 lumenów - czas świecenia wg producenta 40 minut
    3. 2,5 lumena - czas świecenia wg producenta 20 godzin
    oraz awaryjnym trybem stroboskop, włączającym się dopiero po dwukrotnym przejściu powyższej sekwencji.
    every day carry, Olight i3s
    Olight i3s

    Pewnie ilość lumenów niewiele Wam mówi. Przynajmniej ze mną tak było. Wyjaśnię więc, że pierwszy tryb jest w zupełności wystarczający do większości zastosowań związanych z komputerami i nie tylko. Mocniejszy tryb potrafi mile zaskoczyć swoją mocą, jednak należy pamiętać o żywotności baterii. Tryb najsłabszy przydaje się natomiast w ciemnościach, aby nie oślepiać oczu. 

    Na początku obawiałem się specyficznego rodzaju włącznika, jaki w niej zainstalowano, czyli po prostu jego braku :) Tak, tak. Latarka nie posiada włącznika jako takiego. Uruchamia się ją poprzez przykręcenie głowicy (przodu) do korpusu. Wyłącza się poprzez odkręcenie głowicy. Zachodzi zatem pytanie, jak przełączać tryby, o których wyżej pisałem? :) Wystarczy odkręcać i dokręcać głowicę do latarki w krótkich odstępach czasu, a będzie następowała zmiana trybów ;) Proste i logiczne. 

    Wiem, jak to brzmi dla kogoś kto nie miał z tym styczności. Sam się tego obawiałem i to mocno. Jednak po upływie około 3 miesięcy, stwierdzam, że jest to bardzo dobre rozwiązanie, z którym, po początkowym oswojeniu, nikt nie powinien mieć problemu. Aby jednak gwint nie ścierał się zbyt szybko i "włącznik" działał płynnie, przesmarowałem ją w tym miejscu olejem wazelinowym. Latarka jest wykonana równie porządnie co powyższy scyzoryk. Aż miło mieć takie coś w ręku. Ja w stosunku do oryginału zmieniłem tylko łańcuszek przymocowany do latarki za pomocą drucika na świecącą w ciemności linkę spadochronową, przymocowaną za pośrednictwem małego kółeczka do kluczy (a później na breloczek Nitestik). Jest to zdecydowanie mocniejsze rozwiązanie, a dodatkowo umożliwia lokalizację latareczki w ciemnościach.

    Olight i3s po modyfikacjach
    Olight i3s po "modyfikacjach" :)
    Olight i3s z breloczkiem Nitestik
    Olight i3s z breloczkiem Nitestik

Pokrowiec Victorinox (model 4.0520.32)


    Co spowodowało, że coś, co wydaje się być tylko dodatkiem do powyższych rzeczy zdecydowałem się opisać w osobnym punkcie? Jest to kompleksowość jaką wymieniony pokrowiec tworzy ze scyzorykiem i latarką. Po prostu wszystkie rzeczy idealnie się uzupełniają.
Pokrowiec Victorinox 4.0520.32 widoczny od lewej strony z włożoną latarką Olight i3s
Pokrowiec Victorinox 4.0520.32 widoczny od lewej strony z włożoną latarką Olight i3s i przytwierdzonym do niej breloczkiem Nitestik
    Victorinox model 4.0520.32 jest rodzajem pokrowca mocowanym do pasa (posiada z tyłu wycięcie odpowiednie do szerokich pasów, np. oficerskich, wojskowych, czy innych tego typu). Wykonany jest z dobrej jakościowo (przynajmniej wg mnie), czarnej skóry. Zapinany na rzep. Uważam, że lepiej by było gdyby klapka była zamykana na magnes.
    Jego główną rolą jest przechowywanie scyzoryka Victorinox. Posiada on z boku dwie niewielkie kieszonki, w które można coś włożyć. Ja włożyłem w nie, z jednej strony w/w latarkę, a z drugiej zapasową baterię AAA (po około 3 miesiącach, nie musiałem jeszcze z niej korzystać). W kieszonkę w której znajduje się bateryjka, wkładam linkę spadochronową od scyzoryka (ciemnozielona, widoczna na zdjęciu poniżej), co z jednej strony blokuje wypadnięcie baterii, z drugiej zabezpiecza ją przed niepotrzebnym "dyndaniem" ;)

    Pokrowiec Victorinox 4.0520.32 widoczny z prawej strony z linką spadochronową od scyzoryka, uniemożliwiającą wypadnięcie zapasowej baterii
    Pokrowiec Victorinox 4.0520.32 widoczny z prawej strony z linką spadochronową od scyzoryka, uniemożliwiającą wypadnięcie zapasowej baterii

Tak wygląda krótka prezentacja zestawu EDC admina.
Każdy ma swoje potrzeby, więc jego EDC może się różnić znacznie / nieznacznie, od przedstawionego powyżej. Dodam tylko, że przedstawiony zestaw wielokrotnie mi się przydał i z uwagi na jego rozmiary nie przeszkadza mi w codziennej pracy. Przypominam sobie o nim tylko wtedy kiedy jest potrzebny, a to dobrze o nim świadczy :)

Aktualizacja

Minął prawie rok od napisania powyższego tekstu. Zestaw EDC towarzyszy mi nadal i z każdym dniem coraz trudniej byłoby się bez niego obejść. Latarka i scyzoryk praktycznie nie noszą śladów zużycia, podobnie jak futerał - co widać na poniższych screenach.
W przeciągu tego czasu zmieniona została fluorescencyjna linka spadochronowa na breloczek nitestik (około 20zł - nie jest to mało za taki gadżet ...), który w ciemności oferuje zdecydowanie więcej światła i nie brudzi się - co było zmorą linki. Dodałem także 32cm kawałek miary krawieckiej (popularniej zwanej "metrem" lub "centymetrem")


Victorinox 4.0520.32 z breloczkiem nitestik
Na screenie widoczny breloczek nitestik w świetle "dziennym"

Breloczek Nitestik po naświetleniu i w zaciemnionym pomieszczeniu
Breloczek Nitestik po naświetleniu i w zaciemnionym pomieszczeniu

zestaw edc z taśmą krawiecką
Taśma krawiecka nawinięta na patyczek po lodzie i włożona za scyzoryk
Breloczek nitestik wg producenta posiada najjaśniejszy proszek fluorescencyjny z aktualnie dostępnych na rynku. Trzeba przyznać, że po przejściu ze światła dziennego np. do piwnicy czy zgaszonej łazienki, po prostu aż świeci. Nie jest to lekka poświata, ale zdecydowanie widoczne zielone światełko. Z czasem intensywność światła słabnie, lecz nawet po całej nocy, nad ranem, wyróżnia się ono z tła.
Breloczek, z uwagi na swoją barwę i właściwości fluorescencyjne doskonale zgrywa się z małą, czarną latarką, która bez niego potrafiła się czasami "sama gubić" przy podłączaniu kabli pod biurkiem, czy w różnego rodzaju osprzęcie informatycznym. Teraz się to już nie zdarza.

 Rozłożony zestaw prezentuje się jak na poniższym zdjęciu i dla przypomnienia dodam, że składa się z (od lewej):
  • zapasowa bateria AAA,
  • breloczek nitestik,
  • latarka Olight i3s,
  • 32cm miary krawieckiej,
  • scyzoryk Victorinox CyberTool 29,
  • pokrowiec Victorinox 4.0520.32

Zestaw every day carry rozłożony
Zestaw EDC w pozycji rozłożonej


Zaś w normalnym użytkowaniu, przytroczony do pasa prezentuje się jak poniżej.

Zestaw EDC założony na pas wojskowy (zwany też oficerskim)
Zestaw EDC założony na pas wojskowy (zwany też oficerskim)
Podsumowując roczne korzystanie z opisanych rzeczy, nie mogę napisać o nich złego słowa. Wielokrotnie przydawały się gdy trzeba było poświecić pod biurkiem czy z tyłu szafy serwerowej, do przykręcenia lub odkręcenia śrub, lub do przecięcia opaski spinającej kable. Zawsze wtedy wystarczyło sięgnąć do pasa i wyciągnąć to co akurat było potrzebne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o zachowanie netykiety.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...